W tym, co jest niemal na pewno zapowiedzią polityk, które będą zalecane na jesiennym posiedzeniu Ramowej Konwencji Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie Kontroli Tytoniu (FCTC), WHO opublikowało raport na temat “nowego i pojawiającego się” użycia produktów tytoniowych i nikotynowych, który zachęca kraje do przyjęcia surowych stanowisk anty-vapingowych i anty-redukcji szkód.
W raporcie dosłownie nie ma nic nowego. To zwykły zestaw skarg i kłamstw na temat vaping, oraz ponowne przedstawienie wiecznej listy wymówek dla słabego postępu WHO w zakresie walki z paleniem. Na całym świecie wysiłki w zakresie kontroli tytoniu miałyby się dobrze, mówi WHO, gdyby nie przeklęte próby firm tytoniowych i “powiązanych”, które próbują cofnąć postęp, zachęcając do przyjmowania produktów nikotynowych, które nie są spalane, takich jak vapy (które, jak zwykle, nazywa się ENDS).
Produkty do vapingu zawierają nikotynę, wyjaśniają, co może wpływać na rozwój mózgu adolescentów. Są reklamowane w tysiącach smaków, które “mogą zwiększać smakowitość produktu i pomagać w celowaniu w dzieci i młodych dorosłych.”
“Czterdzieści osiem krajów nadal nie ma zakazów ani regulacji dotyczących ENDS, co czyni je szczególnie podatnymi na działania przemysłu tytoniowego i pokrewnego,” mówi raport. Adolescenti, którzy wapowują, według WHO, mają “ponad dwa razy większe prawdopodobieństwo późniejszego użycia konwencjonalnych papierosów.” (To na pewno nie potwierdziło się w życiu rzeczywistych nastolatków w Stanach Zjednoczonych, gdzie palenie wśród uczniów znacznie spadło w miarę wzrostu wapowania wśród nastolatków, a uczniowie szkół średnich paliły więcej w jedynym mieście w USA z całkowitym zakazem vapingu.)
Raport został sfinansowany przez Bloomberg Philanthropies, fundację założoną przez amerykańskiego miliardera i byłego burmistrza Nowego Jorku, Michaela Bloomberga. Nieprzypadkowo, Bloomberg został mianowany “Globalnym Ambasadorem WHO ds. Chorób Niekomenowalnych i Kontuzji”—w dużej mierze honorowym tytułem nadawanym w uznaniu pieniędzy, które wydaje na kontrolę tytoniu i inne wysiłki w zakresie polityki zdrowotnej.
Bloomberg Philanthropies wydało miliardy na finansowanie rozprzestrzeniania prohibicyjnej dogmy w krajach na całym świecie. W krajach o niskich i średnich dochodach (LMIC), grupy finansowane przez Bloomberga, takie jak Kampania na rzecz Dzieci Wolnych od Tytoniu i Unia, wzywały do całkowitych zakazów e-papierosów, twierdząc, że te kraje nie są w stanie odpowiednio wdrożyć rozsądnych regulacji.
Teoretycznie, WHO i FCTC istnieją, aby tworzyć i promować strategie zdrowotne wymagane przez państwa członkowskie. W rzeczywistości, cele i plany polityki tytoniowej WHO pochodzą z góry. Głównie sponsorowana przez Bloomberga Kampania Dzieci Wolnych od Tytoniu i jej sojusznicy zasadniczo prowadzą operacje WHO w zakresie kontroli tytoniu jako spółka zależna. To te grupy zaplanują zalecenia, które FCTC przedstawi państwom członkowskim na dziewiątej Konferencji Stron (COP9) w listopadzie w Holandii.
Z obietnicą niekończących się dolarów Bloomberga, WHO i FCTC nie boją się nawet utraty wsparcia—i może finansowania—największego darczyńcy Sekretariatu FCTC: rządu Wielkiej Brytanii. Raport opublikowany przez brytyjską grupę badawczą Zgromadzenia Parlamentarnego na początku tego roku zachęcał brytyjski rząd do rozważenia “drastycznego ograniczenia” swojego finansowania WHO i FCTC, jeśli międzynarodowe organizacje nie przemyślą swojego sprzeciwu wobec vapingu i redukcji szkód związanych z tytoniem jako strategii walki z paleniem.
Ale WHO nie ustępuje. “Nikotyna jest wyjątkowo uzależniająca. Elektroniczne systemy dostarczania nikotyny są szkodliwe i muszą być lepiej regulowane,” powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus w oświadczeniu dzisiaj.
Na całym świecie palenie nie zmniejszyło się od wprowadzenia FCTC niemal dwie dekady temu. Rzeczywiście, liczba ludzi, którzy obecnie palą (1,1 miliarda) oraz liczba osób, które co roku umierają z powodu palenia (osiem milionów), wzrosła w tym czasie.
To w krajach, gdzie produkty nikotynowe o niskim ryzyku, takie jak vapy i snus, są dozwolone, wskaźniki palenia spadły najdalej i najszybciej. Tylko jeśli przekonasz siebie, że produkty nikotynowe, które nie są spalane, stwarzają te same ryzyka, co papierosy, można uważać wapowanie za niebezpieczeństwo, które WHO i jej patron Bloomberg twierdzą, że jest.
“Ten raport pokazuje, że, niestety, WHO nadal nie rozumie zasadniczej różnicy między uzależnieniem od palenia tytoniu, które zabija miliony ludzi każdego roku, a uzależnieniem od nikotyny, które tego nie robi,” powiedział emerytowany profesor epidemiologii Uniwersytetu w Nottingham John Britton, który przewodniczył Grupie Doradczej ds. Tytoniu Królewskiego Kolegium Lekarskiego, która stworzyła przełomowy raport na temat e-papierosów z 2016 roku.
“WHO wydaje się również wciąż zadowolone z hipokryzji przyjmowania stanowiska, które rekomenduje stosowanie produktów nikotynowych w celach medycznych do leczenia uzależnienia od palenia, ale opowiada się za prohibicją produktów nikotynowych dla konsumentów, które robią to samo, ale lepiej.”

Z powodu spadku sprzedaży papierosów, rządy stanowe w USA i krajach na całym świecie szukają produktów vapor jako nowego źródła dochodów podatkowych.
Lista zakazów smaków produktów do waporyzacji oraz zakazów sprzedaży online w Stanach Zjednoczonych, a także zakazów sprzedaży i posiadania w innych krajach.
Bliższe spojrzenie na PouchPoint, sklep internetowy z workami nikotynowymi oferujący konkurencyjne ceny, szeroki wybór i płynne doświadczenie zakupowe.
Praktyczna, oparta na danych analiza, dokąd zmierza rynek vape i jak pozycjonować swój biznes przed zmianami regulacyjnymi i kategorii.














