Większość Amerykanów wierzy, że produkty do waporyzacji nikotyny są przyczyną ostatnich kontuzji płuc związanych z wapowaniem, które doprowadziły do śmierci 60 osób i hospitalizacji ponad 2 700 innych. Według niedawnego badania Morning Consult, tylko 28 procent społeczeństwa rozumie, że nielegalne, zanieczyszczone wkłady THC do waporyzacji są odpowiedzialne za obrażenia, a nie produkty nikotynowe.
Badanie, opublikowane w zeszłym tygodniu, zbadało przekonania 2 200 dorosłych w ostatnim tygodniu stycznia. Morning Consult przeprowadził podobne badanie w zeszłym wrześniu, tuż przed apogeum epidemii kontuzji płuc. Oba badania mają margines błędu wynoszący dwa procent.
Więcej osób wierzy teraz, że produkty do waporyzacji zawierające nikotynę spowodowały kontuzje płuc, niż miało to miejsce zeszłej jesieni. We wrześniu 58 procent ankietowanych błędnie sądziło, że “waporyzatory takie jak Juul” są odpowiedzialne za kontuzje. W styczniu liczba ta wzrosła do 66 procent. I procent osób, które prawidłowo obwiniali produkty do waporyzacji THC, spadł z 34 do 28 procent.
Co się zmieniło między wrześniem a końcem stycznia? Odpowiedź jest oczywista: więcej osób usłyszało i uwierzyło w fałszywą narrację Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, bezpośrednio od CDC lub przefiltrowaną przez bezkrytyczne relacje medialne na temat odkryć agencji.
Agencja nigdy nie była jednoznaczna co do dodatku wykorzystywanego w nielegalnych wkładach THC będąc jedynym logicznym sprawcą kontuzji płuc. Octan witaminy E jest gęstą, rozpuszczalną w oleju, bezsmakową, bezwonną substancją, która jest idealna do rozcieńczania oleju konopnego. Ponieważ wkłady THC z nielegalnego rynku nigdy nie są testowane w laboratoriach pod kątem mocy, użytkownicy nie mogą stwierdzić, czy produkty, które kupili, zawierają 90 procent oleju haszyszy lub 50 procent—lub nawet mniej. Bezczelni przetwórcy konopi podwajali lub potrajali swoje zyski, rozcieńczając olej w wkładach, które wysyłali do sprzedawców na ulicznych poziomach. Byłoby to idealne, gdyby nie jeden fakt: wdychanie waporyzowanego octanu witaminy E może cię zabić.
Nawet zanim Leafly opublikował swoją pierwszą historię o octanie witaminy E w nielegalnych wkładach THC—30 sierpnia—istniały obfite dowody na to, że epidemia kontuzji płuc została spowodowana czymś w nielegalnych wkładach oleju THC. Kiedy pojawiła się historia Leafly, tylko jedna osoba zmarła, a 215 było hospitalizowanych.
Gdyby CDC w tym momencie postanowiło opublikować komunikat ostrzegający wszystkich użytkowników konopi, że narażają swoje życie, stosując nielegalne wkłady THC, byłoby to dzielone w każdej gazecie i nadawane w każdym radiu i telewizji w kraju. Informacja szybko by się rozeszła. Zamiast tego agencja grała w grę wokół prawdy, a niewinni użytkownicy oleju konopnego nadal chorowali i umierali przez miesiące.
CDC celowo unikało używania rzeczywistych terminów stosowanych przez użytkowników oleju konopnego do opisu produktów, które powodują kontuzje płuc. Zamiast tego, organ zdrowia wprowadzał społeczeństwo w błąd, sugerując w swoich komunikatach, że produkty do waporyzacji nikotyny są przynajmniej częściowo odpowiedzialne—i nadal to robi.
Rzeczywiście, agencja poszła na całego, aby połączyć termin “e-papieros” z epidemią od samego początku. W swoim meldunku z 30 sierpnia w alertach zdrowotnych dla profesjonalistów medycznych, CDC użyło terminu “e-papieros” 45 razy, mimo że nie było twardych dowodów, że produkty nikotynowe były odpowiedzialne za choćby jedną z kontuzji płuc.
Kiedy urzędnicy CDC postanowili nadać kontuzjom płuc unikalną, chwytliwą nazwę, wybrali „uszkodzenie płuc związane z używaniem produktów ‘e-papierosów’ lub waporyzacji” („EVALI”). Twórcy tego zlepionego terminu celowo umieścili “e-papieros” na początku nazwy. Przekaz był jasny: e-papierosy mogą cię zabić.
Termin “e-papieros” jest rozumiany przez wszystkich użytkowników waporyzacji jako odnoszący się wyłącznie do produktów nikotynowych. Pomimo używania podobnego procesu do waporyzacji, urządzenia do waporyzacji oleju konopnego i nikotyny nie są wymienne—i nie są wymienne także terminy używane przez dwa rodzaje użytkowników do ich opisania.
Użytkownicy oleju konopnego nigdy nie nazywają swoich produktów “e-papierosami.” Waporyzatory THC to wstępnie napełniane wkłady zawierające gram lub mniej gęstego, miodopodobnego oleju konopnego. Zwykle nazywają się wkładami do waporyzacji, wkładami THC, wkładami haszyszy, długopisami do waporyzacji, waporyzatorami oleju lub jakąkolwiek odmianą tych terminów. E-papierosy nie są używane do waporyzacji oleju konopnego.
Skuteczne komunikowanie zagadnień zdrowia publicznego wymaga używania języka, który będzie zrozumiały dla docelowej grupy odbiorców. Używając “e-papierosów” do opisu produktów THC, CDC udowodniło, że mało ich obchodzi dobro społeczeństwa użytkowników konopi, którzy byli bezpośrednimi ofiarami “EVALI.” I doradzając wszystkim użytkownikom waporyzacji, aby przestali używać “e-papierosów,” agencja pokazała, że również nie dba o miliony użytkowników nikotyny narażonych na powrót do palenia papierosów.
CDC było tak oderwane od rzeczywistych zagrożeń, że przedstawiciele legalnego przemysłu marihuany i aktywiści robili wszystko, co w ich mocy, aby ominąć federalną agencję i ostrzegać użytkowników konopi na własną rękę. Leafly, Merry Jane i Marijuana Times opublikowały artykuły ostrzegające użytkowników oleju konopnego o niebezpieczeństwach związanych z produktami z nielegalnego rynku.
Na początku października, ponad 800 legalnych firm konopnych oraz Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Konopnego wysłało list do Kongresu, błagając o federalne regulacje dotyczące konopi. A w obliczu braku działań ze strony CDC, kalifornijski oddział grupy aktywistycznej NORML wydał własne ostrzeżenie dla użytkowników THC. Nawet były komisarz FDA Scott Gottlieb krytykował CDC za jego nieprecyzyjny język oraz lekkomyślną postawę wobec waporyzacji.
W grudniu, gdy CDC powoli wycofywało się z ostrzeżeń, że ludzie powinni unikać całkowicie wszelkich form waporyzacji, agencja nigdy nie jednoznacznie zidentyfikowała zagrożenie jako zanieczyszczone wkłady THC z nielegalnego rynku. CDC nigdy nie przeprowadziło jasnej, zrozumiałej kampanii informacyjnej mającej na celu dotarcie do osób najbardziej narażonych. Teraz 60 osób nie żyje, a setki lub tysiące innych będą cierpieć z powodu długoterminowych uszkodzeń płuc.
„Początkowa panika związana z chorobami związanymi z wapowaniem zrobiła wielkie wrażenie, ale zaktualizowane wnioski ledwie wywołały fale w mainstreamowych wiadomościach,” mówi Sara Wilson z Morning Consult. Jednak CDC nigdy tak naprawdę nie wydało konkluzji ani nie podjęło poważnej próby, aby otwarcie skorygować rekord.
Raczej CDC jedynie przechyliło swoją miarę niepewności o kilka stopni w kierunku prawdy i pozwoliło, aby kilka informacji się wydostało. Jeszcze 17 stycznia agencja publikowała porady od swoich naukowców, aby unikać wszystkich produktów do wapowania.
„Podczas gdy dochodzenie trwa,” napisali, „CDC zaleca, aby najlepszym sposobem dla osób na zapewnienie sobie, że nie są narażeni na ryzyko, byłoby rozważenie powstrzymania się od używania wszystkich produktów e-papierosów lub wapowania.”
Możemy jedynie założyć—po miesiącach dowodów—że celem CDC od początku było przestraszenie jak największej liczby osób od wapowania. Agencja wykorzystała wszystkie swoje zasoby i całą swoją wiarygodność, aby przekonać wapujących do porzucenia e-papierosów. CDC było gotowe zaryzykować życie milionów użytkowników konopi, aby osiągnąć swój cel wolnego od nikotyny społeczeństwa.
Świadome pomieszanie dwóch rodzajów produktów do wapowania przez CDC prawie na pewno doprowadziło do urazów i zgonów związanych z wapowaniem THC, które nie miałyby miejsca, gdyby agencja zamiast tego wybrała jasną, jednoznaczną strategię komunikacyjną. Dodatkowo, zamieszanie spowodowało, że tysiące, a może nawet setki tysięcy nikotynowych wapujących porzuciło swoje e-papierosy i wróciło do tytoniu palnego.
Najgorsze jest to, że nie można powiedzieć, ile z 34 milionów palaczy w kraju będzie teraz dalej palić papierosy, zamiast przejść na wapowanie, co według wszystkich obiektywnych miar jest znacznie bezpieczniejsze. Według CDC połowa długoterminowych palaczy papierosów umiera przedwcześnie—i wiele więcej cierpi na poważne choroby, takie jak nowotwory, choroby serca i POChP.
Ankieta Morning Consult wykazała, że niesamowite 74 procent Amerykanów obecnie uważa, że e-papierosy są „tak samo lub bardziej szkodliwe niż” palenie papierosów. Ta liczba wzrosła o ponad 50 procent od czerwca 2018 roku, kiedy to firma badawcza po raz pierwszy zadała to pytanie.
Osoby, które wierzą, że wapowanie jest tak samo złe jak palenie—lub gorsze—obejmują nie tylko samych palaczy, ale także przyjaciół i członków rodziny, którzy teraz będą namawiać i szturchać swoich bliskich, aby unikali wapowania. I zrobią to, ponieważ wierzą w przesłanie narodowego protectora zdrowia publicznego: CDC.

Z powodu spadku sprzedaży papierosów, rządy stanowe w USA i krajach na całym świecie szukają produktów vapor jako nowego źródła dochodów podatkowych.
Lista zakazów smaków produktów do waporyzacji oraz zakazów sprzedaży online w Stanach Zjednoczonych, a także zakazów sprzedaży i posiadania w innych krajach.
Bliższe spojrzenie na PouchPoint, sklep internetowy z workami nikotynowymi oferujący konkurencyjne ceny, szeroki wybór i płynne doświadczenie zakupowe.
Praktyczna, oparta na danych analiza, dokąd zmierza rynek vape i jak pozycjonować swój biznes przed zmianami regulacyjnymi i kategorii.












