Niedawno opracowany projekt ustawy podatkowej i wydatkowej demokratów Kongresu zawiera język opracowany na podstawie proponowanej Ustawy o Równowadze Podatku Tytoniowego senatora Dicka Durbin’a oraz innej podobnej ustawy, która ma na celu wyrównanie podatków na wszystkie produkty konsumpcyjne nikotyny. Celem jest uczynienie wapowania tak drogim jak palenie – pomimo powszechnie uznawanych korzyści zdrowotnych związanych z przejściem na e-papierosy.
Komitet Izby Reprezentantów ds. Sposobów i Środków zatwierdził włączenie języka podatkowego w weekend. Proponowane środki podatkowe będą omawiane pod koniec tygodnia. Jeśli projekt ustawy zostanie przyjęty, będzie to miało miejsce w ramach procedury zwanej pojednaniem budżetowym.
Pojednanie budżetowe to proces w Kongresie, dzięki któremu przepisy dotyczące wydatków, przychodów lub limitu zadłużenia mogą być przegłosowane zwykłą większością obu izb. W obecnym równo podzielonym Senacie wszyscy republikanie mogą sprzeciwić się ustawie o podatkach i wydatkach – co wydaje się, że zrobią – i demokraci wciąż będą mogli ją przegłosować z 50 głosami plus głosem decydującym wiceprezydenta.
Jeśli język pozostanie w projekcie ustawy i projekt ustawy zostanie uchwalony, koszt 60-mililitrowej butelki 12 mg/mL e-liquidu wzrośnie o 40 dolarów. Butelka litrowa 100 mg/mL DIY nikotyny – jeśli w ogóle można ją znaleźć – będzie opodatkowana kwotą 5,561 dolarów. Proponowane prawo faktycznie obciąża podatek na JUUL pod względem wyższym (2,25 dolarów) niż paczka papierosów (2,00 dolarów).
Inspiracja dla proponowanej stawki podatku na nikotynę – 100,66 dolarów za 1,810 miligramów nikotyny – pochodzi z ustawy z 2019 roku wprowadzonej przez bipartisan duo członków Izby z Nowego Jorku. Jednak język w ustawie pojednawczej ustala podatek na podwójnej stawce w porównaniu do tego, co nałożyłaby ustawa o nikotynie z 2019 roku, ponieważ podatek na nikotynę jest indeksowany do podatku producenta na papierosy, a stawka podatku na papierosy również została podwojona w nowej ustawie.
Taki podatek prawdopodobnie zrujnuje to, co pozostało z niezależnego przemysłu wapowania, i przesunie cały butelkowany e-liquid do rosnącego czarnego rynku. Ponadto zachęci to do stworzenia naprawdę niebezpiecznego rynku DIY, w którym poszczególni wapowicze z niewielkim doświadczeniem w mieszaniu importowaliby czystą (1,000 mg/mL) bazę nikotynową – produkt niebezpieczny do obsługi nawet dla doświadczonych mieszających nikotynę.
Projekt ustawy Durbin’a miał na celu stworzenie parytetu cenowego między różnymi rodzajami produktów nikotynowych – wystarczająco zły pomysł – ale w rzeczywistości nowy projekt ustawy podatkowej traktuje papierosy z dużą łaską, niedoszacowując ich zawartości nikotyny. Stawka bazowa na papierosy według proponowanego języka wyniesie 100,66 dolarów za 1,000 papierosów (podwójna obecna stawka) – czyli około 10 centów za papierosa (2 dolary za paczkę).
Z tej logiki autorzy wydają się sugerować, że każdy papieros zawiera 1,81 miligrama nikotyny. Ale, chociaż większość palaczy tylko wchłania 1-2 mg nikotyny z każdego papierosa, papierosy w rzeczywistości zawierają około 10 mg nikotyny. Język podatkowy oparty jest na szacowanej wydajności nikotyny papierosa – ilości wchłoniętej do krwiobiegu przeciętnego palacza – a nie na jej rzeczywistej zawartości. Gdyby obciążono je podatkiem zgodnie z proponowanym podatkiem na nikotynę vape – który oparty jest na zawartości – podatek na papierosy byłby sześć razy wyższy.
Proponowany podatek na produkty do wapowania mierzy rzeczywistą ilość nikotyny w e-liquidzie – a nie ilość wchłoniętą do krwiobiegu wapowicza. Podatek wynosi około 5,5 centów za mililitr, kwotę, którą autorzy propozycji podatkowej najwyraźniej wybrali bez żadnych poważnych badań. Będzie dotyczył wszystkich produktów nikotynowych, w tym syntetycznej nikotyny.
Demokratyczni ustawodawcy, którzy napisali język podatkowy, nie przeprowadzili również żadnych badań dotyczących jego prawdopodobnych skutków. Badanie opublikowane zaledwie kilka tygodni temu przez Krajowe Biuro Badań Ekonomicznych wykazało, że podatek taki jak ten, który zaproponował Durbin zmniejszyłby palenie papierosów i osłabił zdrowie publiczne. Papierosy i produkty do wapowania są zastępnikami ekonomicznymi. Gdy jeden z nich drożeje w stosunku do drugiego, użytkownicy migrują do stosunkowo tańszego produktu.
Ta konkluzja jest zgodna z ostatnimi zaleceniami 15 byłych prezydentów Towarzystwa Badań nad Nikotyną i Tytoniem. Napisali, że obciążenie podatkiem papierosów „mocno” i produktami do wapowania „umiarkowanie” „zachęcałoby dorosłych palaczy do zaprzestania palenia lub przejścia na tańsze e-papierosy” i zniechęcałoby do wapowania wśród młodzieży.
Papierosy są najłatwiej dostępnym produktem nikotynowym. Gdy produkty do wapowania stają się rzadkie – z powodu podatków lub ograniczeń aromatycznych FDA lub zakazu wysyłki pocztą w USA – wielu długoletnich palaczy wróci do nałogu. Nowa propozycja parytetu podatkowego podwaja też federalny podatek na papierosy, ale znacznie łatwiej jest zapłacić dodatkowy dolar za paczkę Marlboros niż zdobyć dodatkowe 20 dolarów na butelkę e-liquidu.
Proponowany podatek, jak wszystkie tak zwane „grzeszne podatki”, jest regresywny, co oznacza, że w sposób nieproporcjonalny karałby ubogich i pracujących Amerykanów, którzy stanowią także większość palaczy i wapowiczów. Koncept podatku grzesznego nie jest nowy i można go zrozumieć jako formę kontroli wywieranej przez bogatych i potężnych na biednych i bezsilnych.
Teoretycznie grzeszne podatki mają zniechęcać ludzi do angażowania się w niezdrowe czynności, takie jak palenie. Ale gdy podatki na wyroby tytoniowe rosną, tylko niewielki odsetek populacji palaczy rezygnuje, co oznacza, że reszta – jeśli nie znajdą tańszych produktów z czarnego rynku – płaci podatek i ma o wiele mniej dochodów, aby utrzymać rodziny i płacić rachunki. A podatki grzeszne, oczywiście, w żaden sposób nie wpływają na wysokodochodowych użytkowników tytoniu.
Propozycja podatkowa, jeśli uzyska poparcie prezydenta Joe Bidena, będzie skrajnie rażącą zdradą obietnicy wyborczej Bidena, że nie zaakceptuje żadnych podatków, które zaszkodziłyby osobom zarabiającym mniej niż 400 000 dolarów rocznie. Ale dla osoby wapującej 50 miligramów nikotyny dziennie, demokratyczny wzrost podatków kosztowałby ich dodatkowe 1 003 dolarów rocznie—niemal trzy razy więcej niż wzrost opłat, jakie zapłaci palacz paczki dziennie na papierosy.
Podatek obejmuje również inne produkty nikotynowe niskiego ryzyka, w tym tytoń bezdymny i poduszki nikotynowe. Paka 20 poduszek nikotynowych będzie opodatkowana kwotą 2,00 dolarów, nie wliczając stanowych podatków akcyzowych i od sprzedaży. Rzeczywiście, sama idea stworzenia parytetu podatkowego między produktami nikotynowymi i tytoniowymi niskiego oraz wysokiego ryzyka jest atakiem na koncepcję redukcji szkód.
Ustawa o podatkach i wydatkach otrzymała opór ze strony niektórych umiarkowanych demokratów, takich jak senator z Zachodniej Wirginii Joe Manchin i senator z Arizony Kyrsten Sinema. Ale jak do tej pory sprzeciwy wydają się koncentrować na kosztach ustawy, a nie na propozycjach podatkowych. Demokraci popierający podwyżki podatków od tytoniu twierdzą, że podatki tytoniowe zwiększą dochody federalne o 96 miliardów dolarów.
Prawdopodobny wynik, chyba że dojdzie do masowego sprzeciwu ze strony wapujących, użytkowników tytoniu i zwolenników redukcji szkód, jest taki, że część wydatkowa ustawy zostanie ograniczona, aby zadowolić niepewnych umiarkowanych, podczas gdy podwyżki podatków pozostaną. Biden stawia dużą część swojego kapitału politycznego na uchwałę ustawy budżetowej, ponieważ zawiera większość jego krajowej infrastruktury, ochrony zdrowia i inicjatyw związanych ze zmianami klimatycznymi. Ale możliwe, że będzie mógł sprzeciwić się podatkowi tytoniowemu jako naruszeniu swojej obietnicy, by nie opodatkować Amerykanów o niskich i średnich dochodach, tak jak to uczynił w przypadku proponowanego podatku od paliwa.
Dla wapujących, którzy zostali niemal zmuszeni do poddania się, z powodu odmowy FDA autoryzacji jakichkolwiek aromatyzowanych produktów, nowa ustawa wygląda jak kolejny gwóźdź do trumny już wypełnionej gwoździami.

Z powodu spadku sprzedaży papierosów, rządy stanowe w USA i krajach na całym świecie szukają produktów vapor jako nowego źródła dochodów podatkowych.
Lista zakazów smaków produktów do waporyzacji oraz zakazów sprzedaży online w Stanach Zjednoczonych, a także zakazów sprzedaży i posiadania w innych krajach.
Bliższe spojrzenie na PouchPoint, sklep internetowy z workami nikotynowymi oferujący konkurencyjne ceny, szeroki wybór i płynne doświadczenie zakupowe.
Praktyczna, oparta na danych analiza, dokąd zmierza rynek vape i jak pozycjonować swój biznes przed zmianami regulacyjnymi i kategorii.














